Dlaczego moda zaczęła jeść? Restauracje, kolacje i niszowe doświadczenia jako nowy front luksusu

Louis Vuitton buduje społeczność szefów kuchni, Prada rozwija mediolańską cukiernię Marchesi 1824, a kolacje projektowane dla marek zaczynają przypominać performanse bardziej niż eventy cateringowe. Moda odkryła, że dziś najskuteczniej sprzedaje się nie produkt, lecz miejsce przy stole.

Jeszcze niedawno restauracja domu mody była efektownym dodatkiem do flagowego butiku. Dziś gastronomia staje się jednym z najważniejszych języków luksusu: pozwala markom budować społeczność, tworzyć treści, wydłużać kontakt z klientem i zapraszać do swojego świata także osoby, które nie kupią płaszcza za kilkanaście tysięcy złotych.

Prada

Restauracje marek luksusowych sprzedają więcej niż jedzenie

Ralph Lauren i Armani zaczęli rozwijać koncepty gastronomiczne już dekady temu, ale obecna fala jest znacznie większa. Gucci prowadzi nagradzane restauracje Osteria, Prada jest właścicielem historycznej mediolańskiej cukierni Marchesi 1824, a Louis Vuitton otwiera kawiarnie i restauracje współtworzone przez uznanych szefów kuchni. W 2025 roku marka uruchomiła nawet międzynarodową społeczność kulinarną rozwijaną pod opieką Arnauda Donckele’a i Maxime’a Frédérica.