Beauty po zmroku: czarne paznokcie, romantyczny goth i makijaż, który nie chce być clean girl

Po kilku latach szkliwionej skóry, laminowanych brwi i manicure w kolorze mleka beauty zaczyna wyglądać, jakby wróciło do domu dopiero nad ranem. Czarne paznokcie, rozmazany eyeliner, przygaszone usta i romantyczny goth nie obiecują perfekcji. Obiecują charakter.

Nie jest to jednak powrót gotyku w wersji halloweenowej ani rekonstrukcja subkultury z lat 80. Nowa ciemna estetyka miesza wiktoriański melodramat, grunge, horrorowe bohaterki, wybiegowy glamour i makijaż, który ma wyglądać na lekko przeżyty.

Romantyczny goth jest odpowiedzią na zmęczenie clean girl

Clean girl przez kilka sezonów była beauty uniformem internetu: świetlista skóra, wyczesane brwi, błyszczyk i manicure tak neutralny, jakby paznokcie podpisywały umowę o zachowaniu poufności. Problem w tym, że estetyka, która miała wyglądać naturalnie, szybko zamieniła się w kolejny rygor perfekcji.