Gdzie właściwie mamy się spotykać? Powrót trzecich miejsc w czasach samotności

Nigdy wcześniej nie mieliśmy tylu sposobów komunikowania się, a jednocześnie tak wielu ludzi nie mówiło o samotności. Paradoks współczesnego miasta polega na tym, że łatwo znaleźć restaurację, ale coraz trudniej znaleźć miejsce, do którego można po prostu wracać.

Socjologowie nazywają je trzecimi miejscami. To przestrzenie pomiędzy domem i pracą, w których budują się znajomości, poczucie wspólnoty i codzienne rytuały. Dziś wracają do łask, choć wyglądają zupełnie inaczej niż jeszcze kilkadziesiąt lat temu.

Kiedyś były osiedlowe bary. Dziś są kawiarnie i kluby biegowe

Pojęcie third place stworzył amerykański socjolog Ray Oldenburg pod koniec lat 80. Opisywał miejsca, które nie są ani domem, ani pracą, ale pozwalają ludziom regularnie się spotykać. Kiedyś były to osiedlowe bary, biblioteki, domy kultury, małe sklepy czy lokalne puby.