Powrót do biura nie oznacza już powrotu do garnituru. Dlaczego office wear znowu stał się jednym z najciekawszych trendów w modzie?
Moda do pracy wróciła na wybiegi, ale nie przypomina już tej sprzed dekady. Dzisiejszy office wear czerpie z klasycznego krawiectwa, jednocześnie zostawiając miejsce na indywidualność, wygodę i świadome eksperymentowanie z proporcjami.
Jeszcze kilka lat temu wydawało się, że klasyczny dress code odchodzi do historii. Praca zdalna, bluzy, legginsy i miękkie dzianiny zdominowały codzienną garderobę, a biurowe uniformy straciły znaczenie. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Coraz więcej firm wraca do modelu hybrydowego lub stacjonarnego, a moda ponownie interesuje się tym, jak ubieramy się do pracy. Nie oznacza to jednak powrotu do sztywnych zasad. Wręcz przeciwnie. Office wear przechodzi jedną z największych zmian od lat.
To właśnie ten kierunek dobrze pokazuje najnowsza selekcja BREUNINGER.COM, opisana przez magazyn „Viva!”. Projekty Stelli McCartney, Valentino, Alaïi, Burberry, Max Mary czy Toteme nie są propozycjami dla osób szukających klasycznego garnituru. Pokazują raczej, jak współczesna moda interpretuje biurową elegancję i dlaczego coraz częściej opiera się ona na wyrazistych sylwetkach oraz przemyślanych detalach.
Moda do biura przestała być nudna
Jeszcze kilkanaście lat temu garderoba do pracy miała przede wszystkim nie zwracać na siebie uwagi. Dominowały ciemne garnitury, ołówkowe spódnice, białe koszule i klasyczne czółenka. Dziś projektanci proponują zupełnie inne podejście.
Na wybiegach Saint Laurent pojawiają się oversize’owe marynarki z mocno zarysowanymi ramionami, Toteme rozwija ideę minimalistycznego krawiectwa opartego na miękkich proporcjach, a Miu Miu od kilku sezonów bawi się estetyką szkolnego mundurka i korporacyjnego dress code’u. Wiosenne kolekcje 2026 pokazały również, że klasyczna biała koszula przestaje być jedynie podstawą garderoby. Projektanci reinterpretują ją za pomocą nowych proporcji, kontrastowych kołnierzyków czy wiązań pod szyją, nadając jej znacznie bardziej modowy charakter. To wyraźny sygnał, że moda nie chce już oddzielać ubrań „do pracy” od tych noszonych po godzinach.
Najważniejsze są proporcje, nie formalność
Zmienia się również sposób budowania sylwetki. Współczesny office wear nie polega na tym, by każdy element był idealnie dopasowany. Znacznie ważniejsze staje się świadome operowanie proporcjami.
Szerokie spodnie zestawiane są z dopasowanymi golfami, oversize’owe marynarki z prostymi spódnicami midi, a lekkie koszule z masywnymi loafersami. To estetyka, którą od kilku sezonów rozwijają marki takie jak The Row, Toteme czy Khaite, pokazując, że elegancja może opierać się na komforcie i swobodzie ruchu, a nie wyłącznie na sztywnej konstrukcji ubrań.
Coraz większą rolę odgrywa również layering. Zamiast jednego wyrazistego elementu projektanci proponują budowanie stylizacji z kilku warstw: cienkich dzianin, kamizelek, marynarek i lekkich płaszczy. Dzięki temu nawet bardzo klasyczne ubrania zyskują nowoczesny charakter.
Biuro staje się miejscem wyrażania stylu
Zmiana office wear wynika nie tylko z trendów, ale również z przemian na rynku pracy. W wielu branżach formalny dress code został złagodzony, a pracownicy coraz częściej mogą ubierać się zgodnie z własnym stylem, o ile zachowują profesjonalny charakter.
To zjawisko dobrze opisują również analitycy rynku mody. Who What Wear zwraca uwagę, że najważniejszymi kierunkami na 2026 rok są miękkie warstwy, skórzane elementy garderoby, wyraziste dodatki i nowoczesny power dressing, który stawia na pewność siebie zamiast sztywnej formalności.
Zmianę widać także w mediach społecznościowych. Coraz większą popularnością cieszą się twórcy pokazujący codzienne stylizacje do pracy, jak londyńska influencerka Kat from Finance, która udowadnia, że nawet w branży finansowej można budować charakterystyczny, modowy wizerunek bez rezygnowania z profesjonalizmu.
Powrót do biura zmienia także sposób projektowania ubrań
Projektanci coraz częściej myślą o garderobie jako o systemie naczyń połączonych. Marynarka nie ma być kupowana wyłącznie do garniturowych spodni, ale również do jeansów. Koszula ma dobrze wyglądać zarówno z ołówkową spódnicą, jak i z denimem. Loafersy mają sprawdzić się podczas spotkania biznesowego, ale również w weekend.
Takie podejście widać także w selekcji BREUNINGER.COM. Obok klasycznych elementów garderoby pojawiają się bardziej odważne fasony, mocniejsze printy i wyraziste okrycia wierzchnie. Nie są dodatkiem do stylizacji. Często stają się jej najważniejszym elementem.
Office wear przestał być kategorią zamkniętą. Stał się częścią codziennej mody. I być może właśnie dlatego znowu jest interesujący. Nie narzuca jednego sposobu ubierania się, ale daje narzędzia do budowania własnego stylu, niezależnie od tego, czy dzień zaczyna się od spotkania z klientem, czy od kawy w ulubionej kawiarni.