Koniec Peak TV. Dlaczego mamy setki seriali i coraz mniej rzeczy, które naprawdę wszyscy oglądają

Jeszcze kilkanaście lat temu nowe odcinki Lost, Gra o tron czy Breaking Bad potrafiły zatrzymać internet. Dziś platformy streamingowe wypuszczają setki nowych seriali rocznie, ale tylko nieliczne stają się prawdziwymi wydarzeniami kulturowymi.

To paradoks współczesnej popkultury. Nigdy wcześniej nie mieliśmy tak dużego wyboru, a jednocześnie coraz rzadziej oglądamy te same produkcje i rozmawiamy o nich w tym samym czasie.

Czym właściwie było Peak TV?

Określenie Peak TV pojawiło się w połowie poprzedniej dekady za sprawą Johna Landgrafa, prezesa stacji FX. Używał go do opisania gwałtownego wzrostu liczby seriali produkowanych w Stanach Zjednoczonych. Według danych FX w 2002 roku powstało około 180 seriali oryginalnych. Dwie dekady później liczba ta przekraczała 600 produkcji rocznie. Nigdy wcześniej widzowie nie mieli dostępu do tak ogromnej biblioteki nowych treści.